poniedziałek, 29 sierpnia 2011

bilokacja...

Dziśwyjątkowo umieszczam dwa posty ponieważ wczoraj nie byłam w stanie. To przypomina trochę wzięcie dwóch pigułek gdy się o jednej zapomiało ale cóż. Leżę w łóżku i słucham Michaela Buble. Uwielbiam jego zmysłowy głos jakby wyjęty z lat 60tych może nawet wcześniejszych... leżę i myślę jaką książkę by wam polecić na taki piękny wieczór jeśli spędzacie go samotnie... i nieświadomie natchnęła mnie moja przyjaciółka. Tak więc polecam wam książkę Kate Mosse " Grobowiec" nie chodzi mi o słynną top modelkę lecz o utalentowaną pisarkę, która umiejętnie lączy wątki kryminalne, nieco fantastyczne, historyczne i miłosne tworząc niesamowity i przyjemny w odbiorze koktajl. Grobowiec jest mimo swojej prostoty złożony. Autorka umieszcza obok siebie historie dwóch młodych kobiet, które łączy bardzo specyficzna talia kart tarota oraz Debussy. Polecam również dla miłosników historii " Labirynt" ma strukturę podobną do "grobowca" ale jego tematem jest poszukiwany od wieków Święty Graal. Autorka ma na swoim koncie kilka bardzo udanych powieści ale te dwie najbardziej do mnie przemawiają. Relaksując się przy boskim Michaelu i kieliszku wina zagłębiam się w kolejnej lekturze, którą polecę wam być może już całkiem niedługo. Ale zanim na dobre odpłynę między karty książki... chociaż zupełnie tego nie pojmuję ale są ludzie którzy nie lubią czytać. Koniec sierpnia jest smutnym czasem dla uczniów ale za to zwiastunem nadchodzących wielkimi krokami emisji nowych sezonów seriali. Moimi faworytami obecnie są "plotkara", "pamiętniki wampirów" oraz możliwe, ze skuszę się na "glee".  Razem z koleżankami ze studiów jesteśmy niepoprawnie zakochane w Chucku Bassie. O kim mówię? Naturalnie o jednym z głównych bohaterów serialu "Plotkara". Co powstanie gdy: zbierzemy grupkę zblazowanych i rozpieszczonych do bólu nastolatków z niemalże nieograniczonym budżetem, elitarną szkołę, problemy z rodzicami, narkotykami, alkoholem i samymi sobą? Hmm otórz otrzymamy wiele interesujących scen ukazujących zawiłe życie manhatańskiej elity, do tego szczypta naleciałości z Brooklynu i jedną tajemniczą niemalże wszechwiedzącą, bardzo wścibską osobę tytułową plotkarę. Na kilkadziesiąt minut zatracasz się w świecie pięknych i bogatych. "pamiętniki wampirów" hmm tak... najlepiej opisujące ten seria słowa? Dwóch braci wbrew pozorom Stefan nie jest tak biały a Damon nie jest tak czarny. Jedna mająca pecha nastolatka, która na swoje nieszczęście jest klonem psychopatycznej wampirzycy, którą chce wykorzystać pół wilkołak i pół wampir. Wampiry, wilkołaki, czarownice i miasteczko o złej lokalizacji. Czasami irytująco, drażniące i mdłe uwielbienie Eleny( głwnej bohaterki) do Stefana... ale zawsze można oglądać ze względu na Katerinę i Damona. O "Glee" nie mogę powiedzieć wiele ponieważ oglądałam tylko kilka odcinków ale zapowiada się smaowicie ponieważ gdzie są intrygi tam jest dobra zabawa...
Buziaki, wasza Baby:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz