pierwszy dzień września powitałam z gorączką i katarem. Oczy mi łzawią i wyglądam jak spaniel. Jedyne co wam mogę polecić dziś to podręcznik Kopcewicza i Lewaka. Oj żartuję. Nie jestem aż taką zołzą żeby was wpędzać w takie nudy. Poszłam dziś do szkoły w której mam odbywać praktyki a tu okazuje sie że co? Brakuje tego siamtego i owego. Więc kompletuję teczkę praktykanta a wam polecam dziś książkę "złodziejka książek" dla niektórych będzie łatwa dla innyc nie. Opowieść o życiu małej dziewczynki, której największą radością były książki. Oczywiście sam temat jest dużo głębszy bo dotyczy niepokojó w niemczech oraz patologii w rodzinie. Wybaczcie mi, że nie rozwodze się dłużej nad lekturą ale nie jestem w stanie.
Buziaki, Wasza zasmarkana Baby:)